Bergen część 3 – Wspinamy się na Ulriken

Wstajemy dopiero około dziesiątej z racji na wczorajszy długi wieczór. W planach mamy zdobycie góry Ulriken – najwyższej ze wszystkich otaczających Bergen. Proponuję Mindaugasowi, aby dołączył do nas, w końcu to jego ostatnie dni w Bergen. Ten na początku marudzi, że nie ma odpowiednich butów, jednak Justinas przychodzi z odsieczą oferując mu swoje trapery. Wyruszamy więc na wyprawę. Po drodze zgarniamy resztę ekipy i zaczynamy wspinaczkę. Choć Justinas ostrzegał nas, że podejście pod Ulriken jest dość strome, to wyobrażałam sobie, że będzie to trasa w stylu Czantorii. Nic bardziej mylnego. Podejście jest ekstremalnie strome, a im wyżej, tym stromiej. Gdyby…    Czytaj dalej

Bergen część 2 – Fiordy

Wstajemy wcześnie rano, bo o 6:00. Nieco niewyspani, ale gotowi na nowe przygody. Plan jest taki, żeby spotkać się o 7:30 w porcie z resztą i wyruszyć ku fiordom. Nasz plan jeszcze nie jest do końca sprecyzowany. Standardowe wycieczki są bardzo drogie – kilkugodzinna wycieczka do Sognefjord kosztuje prawie 1400 NOK, czyli około 700zł. Dowiadujemy się jednak, że możemy wykupić sam rejs Sognefjordem do Flåm ze zniżką studencką. Płacimy więc 375 NOK i wskakujemy na pokład. Na początku warto zapytać – co to właściwie są te fiordy? Przyznam z małym zawstydzeniem, że sama nie do końca wiedziałam jeszcze kilka tygodni…    Czytaj dalej

Bergen część 1 – zwiedzamy Bergen

Mateusz i ja zarezerwowaliśmy bilety do Bergen niecały miesiąc temu. Dzięki karcie Wizzair Discount Club znowu udało nam się trafić na bardzo dobrą okazję. Razem z nami podróżą zainteresowały się Klaudia z Beatą, które zaraz następnego dnia zarezerwowały sobie loty z Gdańska. Klaudia zachęciła dodatkowo trójkę swoich przyjaciół – Basię, Tomka i Grzesia. Także suma summarum polecieliśmy do Bergen wesołą, siedmioosobową ekipą. Mateusz i ja lecieliśmy z Katowic a więc na miejscu byliśmy już wczoraj wieczorem. Pierwsze zaskoczenie spotkało nas już po wyjściu z lotniska – mimo godziny 21:30 na dworze było zupełnie jasno. Na parkingu spotkaliśmy się z Justinasem…    Czytaj dalej