Budapeszt część 2 – Buda i Peszt

Budzimy się, wyspani jak nigdy. Kanapa Olliego jest niesamowicie wygodna. Ollie już nie śpi. Wchodzę do kuchni go przywitać i widzę, że przygotował dla nas wspaniałe śniadanie. Wkrótce po mnie wstaje Tomek i w trójkę zasiadamy do śniadania. Jest tak pyszne, na jakie wygląda. Ollie sprawdza dla nas „Free Walking Tours”. Ruszają o 10:30 z rynku. Jest trochę późno, ale szybkim krokiem zmierzamy w tą stronę. Udało się, idealnie o 10:30 jesteśmy na rynku. Ludzi jest sporo, ale przewodników czwórka, więc sprawnie dzielą nas na cztery grupy. Nasz przewodnik rozpoczyna od opowiedzenia nam czegoś ogólnie o Budapeszcie. Dowiadujemy się, że…    Czytaj dalej

Budapeszt część 1 – przybywamy!

„Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli, i do szklanki – Lengyel, magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát” Samolot z Saloników startuje o czasie. Tym razem lecimy Wizzairem. Samolot nie jest zbyt zatłoczony. Tomkowi udaje się zdobyć fotele z dużą ilością miejsca na nogi, które w normalnych warunkach trzeba specjalnie wcześniej rezerwować. Grecja pożegnała nas okropną pogodą. Na szczęście po przylocie do Budapesztu okazało się, że wszystkie deszcze zostawiliśmy już za sobą. Węgierska pogoda była prawie jak grecka – pełne słońce i żar lejący się z nieba. Zapowiada się super! Z lotniska znowu udało nam się…    Czytaj dalej