Cypr część 2 – uroki Ayii Thekli

Naszą willę (o której pisałam w poprzednim wpisie) od plaży dzieli dystans zaledwie kilkuset metrów. Około 8 minut tradycyjnego spaceru lub 4 minuty z torem przeszkód (tzn przeskakiwanie przez płot!). Plaża jest absolutnie cudowna i przede wszystkim zupełnie pozbawiona ludzi. Kolejny dowód na to, że na Cypr naprawdę warto jechać we wrześniu. Skoro mamy plażę na wyłączność, czemu by nieco nie pofikać? :) Woda jest krystalicznie czysta, jednakże jest to okupione bardzo kamienistym dnem. Ciężko byłoby pływać bez specjalnych butów do pływania (można takie kupić za około 30zł na allegro), zwłaszcza, że u podłoża czają się jeżowce. Niezbity dowód na…    Czytaj dalej

Cypr część 1 – pierwsze wrażenia

Po bardzo krótkiej przerwie – czas rozpocząć kolejną przygodę! Tym razem dużo większą ferajną przybywamy na Cypr. Jest nas dziewięć osób – zapowiadają się niezapomniane wakacje! Ten lot rezerwowaliśmy z ponad dwumiesięcznym wyprzedzeniem, więc nie kosztował nas on wiele. Wybraliśmy Wizzair na trasie Katowice-Larnaka-Katowice. Wadą takiego lotu było to, że przylot był o późnej godzinie wieczornej, więc de facto byliśmy skazani na taksówkę z lotniska. Na szczęście przy 9-osobowej grupie koszta rozkładają się dość zgrabnie, jednak trzeba uwzględnić takie niuanse, gdy leci się mniejszą grupą. Transport z lotniska załatwił nam właściciel willi, więc z lotniska odebrała nas przemiła pani –…    Czytaj dalej

Genua część 4 – Acquario Di Genova.

Wczoraj wybraliśmy się do słynnego genueńskiego akwarium. Jest to największe akwarium we Włoszech i jedno z większych w Europie. Zawiera 70 akwariów i aż 6,000,000 litrów wody (!). Okazy, które można tam zobaczyć zapierają dech w piersiach. Chociaż na początku trochę się wahaliśmy, bo cena jest nieco zaporowa (aż 23 euro od osoby dorosłej, brak zniżek studenckich) to szybko okazało się, że akwarium warte jest każdego centa. Osobiście, na mnie największe wrażenie zrobiły rekiny i ryby-piły: a także wielkie potwory morskie o długiej nazwie: Absolutnie fenomenalne były foki i pingwiny. Pingwiny zabawnie chodziły po swoim terrarium i skakały na swoich krótkich…    Czytaj dalej

Genua część 3 – zwiedzamy stare miasto.

Dzisiaj postanowiliśmy w końcu wybrać się do centrum i zwiedzić stare miasto. W końcu Genua to miasto Krzysztofa Kolumba i Niccolo Paganiniego, a także jeden z największych portów morskich. To tutaj na początku XV wieku powstał pierwszy publiczny bank św. Jerzego. Mało kto wie, ze miasto to kiedyś konkurowało z Wenecją. Genua słynie ze swojego pesto alla genovese i focaccia (pyszne! Pisząc ten post zajadam pesto z focaccią :)). Wycieczkę rozpoczeliśmy od Piazza Dante, gdzie mieści się dom Kolumba. Nieco zaskoczyły nas jego malutkie wymiary. Następnie, kilka metrów dalej – kolejny przewodnikowy zabytek. Porta Soprana, dawne wejście do miasta. Wzorem średniowiecznych…    Czytaj dalej

Genua część 2 – Cinque Terre.

Cinque Terre to pięć malowniczych miejscowości położonych u brzegu riwiery liguryjskiej pomiędzy cyplem Mesco w okolicy Levanto a przylądkiem Montenero przy Portovenere. Na Cinque Terre składają się kolejno  Monterosso – największe i najczęściej odwiedzane przez turystów, Vernazza – miasteczko z uroczym placem z centrum miasta, Corniglia – w całości położona na starym klifie, Manarola – malutka i odrobinę rustykalna oraz  Riomaggiore – położone na bardzo stromym stoku w małej dolinie na wybrzeżu. [cetsEmbedGmap src=https://maps.google.pl/maps?hl=pl&ie=UTF8&ll=44.125303,9.711227&spn=0.155752,0.363579&t=m&z=12 width=800 height=300 marginwidth=0 marginheight=0 frameborder=0 scrolling=no] Naszą podróż zaczęliśmy nieco niestandardowo, gdyż zwiedzenie postanowiliśmy rozpocząć od środkowej miejscowości – Corniglii. Do pociągu wsiedliśmy na stacji Genova Sturla i już niedługo później naszym oczom ukazał się…    Czytaj dalej

Genua część 1 – początek przygody.

Zupełnie nieplanowanie czeka mnie kolejna, już trzecia w tym roku wizyta we Włoszech. I to tym razem na aż 11 dni! Oj, to mi się zdecydowanie podoba :). Wszystko zaczęło się od niespodziewanej delegacji Mateusza – został wygnany przez swojego pracodawcę na dwa i pół tygodnia wyjazdu w lipcu i sześć tygodni teraz, w sierpniu i wrześniu. Aby nie było mu smutno samemu na obczyźnie, postanowiłam skorzystać z jego zaproszenia ;). I tak o to spakowałam laptopa, poprosiłam mojego szefa o możliwość zdalnej pracy i wsiadłam w samolot. No, może nie tak od razu, bo jak się okazuje do Genui…    Czytaj dalej

Mediolan część 3 – pożeganie z miastem.

Tym razem dzień zaczęliśmy z mniejszą werwą, zmęczeni poprzednimi dniami. Dzielnie jednak zwlekliśmy się z łóżka i ostatnim rzutem zdąrzyliśmy na śniadanie. Przecież Mediolan czeka – i to ostatni dzień! Jako pierwsze w planach mamy zwiedzanie Duomo. Ty razem zabieram ze sobą chustę i bolerko, aby odpowiednio zakryć ramiona i kolana. Strażnik przy bramach tym razem bez szemrania wpuszcza mnie do środka. Katedra w środku jest imponująca. Wysokie sklepienie, niesamowite malowidła, płaskorzeźby. Odwiedzamy także skarbiec. Jednak prawdziwą atrakcję jest wyjście na szczyt. Można wjechać windą lub wspiąć się schodami. Wybieramy wersję ekonomiczną, chociaż i tak nie jest to tania rozrywka….    Czytaj dalej

Mediolan część 2 – zwiedzamy Bergamo

Bergamo większości kojarzy się bardziej z lotniskiem przy Mediolanie niż miejscem wartym zobaczenia, a jednak okazuje się, że i tam można znaleźć ciekawe rzeczy. Wręcz spotkałam się z opinią, że samo Bergamo jest ładniejsze niż Mediolan. Czy jest tak faktycznie? Postanowiliśmy się przekonać. Do Bergamo z Mediolanu dostać jest się relatywnie prosto – wystarczy krótka podróż pociągiem regionalnym. Z dworca w Bergamo do głównej atrakcji turystycznej, starego miasta na wzgórzu, postanawiamy dostać się piechotą, mimo, że jest to dystans kilku kilometrów. Maszerujemy więc, po drodze orzeźwiając się zimną coca-colą, aż w końcu naszym oczom ukazuje się bardzo przyjemny widok. Cel…    Czytaj dalej

Mediolan część 1 – poznajemy zabytki Mediolanu.

I tak o to znaleźliśmy się w Mediolanie. Jak to się właściwie stało? W sumie decyzja zapadła dość spontanicznie – dwa tygodnie temu wzięło nas na przeglądanie strony Wizzaira w poszukiwaniu tanich lotów w różne ciekawe miejsca Europy. Inspiracją była strona Mleczne Podróże, która regularnie publikuje pomysły na tanie podróże. Włochy wydały się bardzo atrakcyjną opcją, zwłaszcza, że loty do Mediolanu i Wenecji były wyjątkowo tanie. Zrobiliśmy też szybki research cen hoteli i kwater i ostatecznie zdecydowaliśmy się na Mediolan. Bilety zarezerwowaliśmy tego samego dnia, hotel dzień później. 1. Podróż, czyli jesteśmy w Meeeediolaaaanie! Wczoraj po południu radośnie wsiedliśmy do…    Czytaj dalej