Cypr część 5 – zwiedzamy Larnakę

I tak niestety dobiegł ostatni dzień zabaw i hulanek na Cyprze. Nasz lot jest z Larnaki ale dopiero późno wieczorem, więc postanawiamy wybrać się tam nieco wcześniej i zobaczyć jeszcze trochę Larnaki. Naszym pierwszym przystankiem jest lotnisko, gdzie zostawiamy walizki. Następnie łapiemy taksówkę do centrum miasta (nie udało nam się na początku znaleźć przystanku autobusowego). Taksówkarz okazuje się bardzo sympatyczny i bardzo gadatliwy; w pigułce opowiada nam co koniecznie musimy zobaczyć w Larnace (przy okazji pytając, skąd i czy dopiero co przyjechaliśmy, bo jesteśmy tacy biali!).

Zwiedzanie rozpoczynamy od meczetu Al-Kebir.

IMG_4401

IMG_4394

Następnie kierujemy się w stronę wybrzeża, gdzie znajduje się fort zbudowany w XVII w. przez Turków, w którym mieści się muzeum z zabytkami z epoki starożytnej oraz Kamares czyli akwedukt zbudowany w XVIII w.

WP_20130919_052

Z powodu ograniczonej ilości czasu fort oglądamy tylko z zewnątrz. Kolejnym punktem programu jest kościół św Łazarza. Legenda głosi, że wskrzeszony przez Jezusa Łazarz przybył na Cypr jako pierwszy chrześcijanin i założył tutaj chrześcijańską społeczność. Tutaj też miał być ponoć pochowany na miejscu, gdzie obecnie stoi kościół Ajos Lazaros z IX wieku.

IMG_4399

IMG_4400

Moje duże zaskoczenie wzbudziło bardzo bogato zdobione wnętrze. Niesamowita ilość złota w zestawieniu z surowymi murami kościoła stanowi dosyć nietuzinkowe połączenie.

Po zobaczeniu tego najważniejszego zabytku Larnaki wybieramy się na spacer wzdłuż promenady.

IMG_4404

Molo, a w tle Fort i Meczet.

IMG_4402

Z larnackiego portu wypływają nie tylko kontenerowce.

WP_20130919_073

WP_20130919_074

Na promenadzie nie zabrakło ulicznych grajków

Godzina robi się coraz późniejsza, czas łapać autobus na lotnisko i ostatecznie pożegnać się z Cyprem… przynajmniej na najbliższe kilka miesięcy! Będziemy tęsknić :(

IMG_4405

——————————–

Podsumowanie wyprawy

Generalnie wszyscy byliśmy z wycieczki bardzo zadowoleni, ale zauważyliśmy, że mogliśmy ją nieco lepiej zorganizować. Tak naprawdę w okolicy, w której mieszkaliśmy nie było zbyt wiele do zobaczenia. Jak widzieliście na zdjęciach, w Ayii Napie czy w Larnace nie ma zbyt wielu zabytków. Dodatkowo na Cyprze nie ma pociągów a autobusy jeżdżą jak chcą. Może następnym razem lepiej byłoby zatrzymać się w takiej willi na 3 lub 4 dni, a pozostałe dni przeznaczyć na podróż do Pafos lub do tureckiej części Cypru (albo i tu i tu, zależnie od organizacji).  Ale jeśli ktoś potrzebuje 7 dni absolutnej ciszy, spokoju, pięknej plaży i leniuchowania na leżaku – wtedy Ayia Thekla jest idealnym miejscem!

Ogólne wrażenia z wakacji – bardzo pozytywne (z jednym drobnym minusem niezobaczenia Pafos)!

« »