Londyn część 3 – Zwiedzamy Londyn

Kolejny dzień w Londynie rozpoczynamy od powrotu do dzieciństwa. Pierwszy przystanek – peron 9 i 3/4 na stacji King’s Cross!

Każdy porządny czarodziej wie, że przed wyjazdem do Hogwartu należy zaopatrzyć się w niezbędne przedmioty. I tak testuję różdżki, wybieram magiczne księgi. Znajduje się też czas na zahaczenie o magiczną cukiernie i zakupienie kilku czekoladowych żab. Mateusz w ogóle nie podziela mojego entuzjazmu, ale on jest zwykłym Mugolem!

20131209125319-London

Zaopatrzona we wszystkie niezbędne rzeczy, w końcu mogę udać się na King’s Cross aby przedostać się na magicznie ukryty peron 9 i 3/4, skąd odjeżdża Express Hogwart-Londyn!

20131209130157-London

20131209124751-London

Czas wrócić do rzeczywistości. Następny przystanek – Covent Garden. Jest to dzielnica Londynu znana ze spotkań artystów, cyrkowców, muzyków i osób związanych ze sztuką. Centralną częścią Covent Garden jest Piazza – liczący sobie ponad 500 lat targ, na którym można kupić świeże owoce, warzywa, kwiaty oraz pamiątki.

20131209132027-London

Londyn jest dzisiaj pełen magii. Przechadzając się po Covent Garden oglądamy ulicznych czarodziejów. Jeden wyciąga dwudziestofuntówki z pomarańczy, inny obiecuje wyswobodzić się z łańcuchów.

20131209132636-London

Choć szczelnie związany, magik szybko pozbywa się łańcuchów i zgarnia aplauz ulicznej widowni.

Spacerujemy dalej. Od Covent Garden idziemy pieszo w stronę Tamizy. Pogoda nam wyjątkowo sprzyja. Przechodzi na drugą stronę i kierujemy się ku Westminster. Po drodze trafiamy na wyjątkowy kiermasz świąteczny. Mimo, że po śniegu nie ma ani śladu, atmosfera robi się bardzo świąteczna. Jedno ze stoisk oferuje nawet w sprzedaży sztuczny śnieg!

20131209142651-London

W końcu dochodzimy do Westminster Bridge. Po raz pierwszy w ciągu tego pobytu możemy podziwiać go w świetle dnia. Z mostu widać London Eye nazywane również Millennium Wheel. Co ciekawe, koło ma wysokość 135 metrów, a jego pełny obrót trwa około 30 minut. London Eye jest jedną z trzech budowli wybudowanych w Londynie z okazji nowego tysiąclecia, pozostałe to The The O2 i The Millennium Bridge.

Przechodzimy na drugą stronę Tamizy i znajdujemy się wprost pod Big Benem.Teraz możemy nastawić swoje zegarki! W całej historii Big Ben spóźnił się tylko kilka razy. Po tym jak w 1949 roku stado ptaków usiadło na wskazówce pokazującej minuty, zegar opóźnił się o 41 minut. W 1962 roku, w noc sylwestrową Big Ben spóźnił się o 10 minut. Przyczyną tego były niezwykle obfite opady śniegu. W 1976 roku nastąpiła pierwsza i jedyna usterka dotycząca metalowych części mechanizmu odpowiedzialnego za uderzenia w dzwony. W wyniku tej awarii Big Ben milczał od 10 sierpnia 1976 roku aż do 9 maja 1977. W 1997 roku zegar zatrzymał się dwukrotnie, a 27 maja 2007 roku zegar przestał tykać na 90 minut.

20131209145505-London

Idziemy dalej w stronę Westminster Abbey. Jest to miejsce koronacji większości angielskich władców. Zrażeni wysoką ceną nie wchodzimy jednak do środka. Idziemy dalej w stronę The Royal College of St. Peter in Westminster, znaną lepiej jako po prostu Westminster School. Po kampusie przechadzają się dzieciaki ubrane w grzeczne, angielskie mundurki. Stamtąd spacerujemy dalej – w stronę St James’s Park.

Zgłodnieliśmy. Na stacji St James’s Park łapiemy metro i udajemy się w rejony nieco oddalone od centrum. Po długich poszukiwaniach nasz wybór pada na miłą knajpkę z hamburgerami wszelkiej maści.

20131209191900-London

Nakarmieni i od razu w lepszych humorach wracamy do centrum. W planach mamy Harrodsa – słynny, luksusowy dom towarowy. Można tu znaleźć dosłownie wszystko – od najlepszych, markowych ciuchów od projektantów przez RTV po zabawki i gry. Czujemy się troszkę jakbyśmy wrócili do Mediolanu.

20131209210505-London

20131209205646-London

20131209211147-London

Z Harrodsa wychodzimy praktycznie równo z godziną zamknięcia. Zmęczeni kierujemy się do metra i do domu. Jutro czwarty i niestety ostatni dzień przed nami.

« »