Mediolan część 2 – zwiedzamy Bergamo

Bergamo większości kojarzy się bardziej z lotniskiem przy Mediolanie niż miejscem wartym zobaczenia, a jednak okazuje się, że i tam można znaleźć ciekawe rzeczy. Wręcz spotkałam się z opinią, że samo Bergamo jest ładniejsze niż Mediolan. Czy jest tak faktycznie? Postanowiliśmy się przekonać.

Do Bergamo z Mediolanu dostać jest się relatywnie prosto – wystarczy krótka podróż pociągiem regionalnym.

SAMSUNG

Z dworca w Bergamo do głównej atrakcji turystycznej, starego miasta na wzgórzu, postanawiamy dostać się piechotą, mimo, że jest to dystans kilku kilometrów. Maszerujemy więc, po drodze orzeźwiając się zimną coca-colą, aż w końcu naszym oczom ukazuje się bardzo przyjemny widok.

SAMSUNG

SAMSUNG

Cel już widoczny, więc ochoczo podążamy w stronę wzgórza. Kilka minut później jesteśmy już u jego stóp. Do góry można wjechać autobusem, specjalną kolejką, lub wejść pieszo. Dzielnie wybieramy trzecią opcję. Przed nami wiele schodów, ale ścieżka wygląda uroczo.

SAMSUNG

Zdyszani, wchodzimy na szczyt. Nagrodą za wejście do góry okazuje się być zapierająca dech w piersiach panorama Bergamo.

SAMSUNG

SAMSUNG

SAMSUNG

Napatrzywszy się na widoki wyruszamy eksplorować stare Bergamo. Pełne jest ono charakterystycznych wąskich, brukowanych uliczek, starych kościołów, pomników a także małych restauracyjek i lodziarni. Skusiliśmy się na lody – za 4 euro otrzymaliśmy dwie gałki przepysznych lodów. Zdecydowanie nigdzie nie ma takich lodów jak we Włoszech!

Idziemy dalej, znajdujemy park ku pamięci żołnierzy.

SAMSUNG

Mateusz zostaje czołgistą.

Na każdym kroku towarzyszom nam piękne widoki.

SAMSUNG

SAMSUNG

CAM00416

Wychodzi na to, że szwendając się po tych wąskich uliczkach zszedł nam prawie cały dzień. Czas wracać do domu. Najpierw – musimy zejść na dół. Powinno być prościej niż poprzednio ;)

 CAM00419

brama wejściowa

SAMSUNG

ostatnie zdjęcia cudownych widoków

CAM00423

efekt moich starań widocznych na poprzednim zdjęciu

Zanim jednak wsiądziemy do pociągu trzeba się posilić. Nie ma to jak pizza po całym dniu spacerowania!

Najedzeni i zadowoleni kierujemy się powoli w stronę dworca. Niedługo później łapiemy pociąg do Mediolanu i niedługo później jesteśmy na Milano Centrale, skąd już niedaleko do hotelu. Padamy zmęczeni spać. Trzeba nabrać sił na trzeci i finalny dzień zwiedzania Mediolanu!

 

« »