Borneo, czyli powitanie z Malezją

Z Kong Kongu przylatujemy prosto do Kota Kinabalu. Lotnisko jest małe i przypomina trochę stary garaż. Wita nas upalne, wilgotne powietrze oraz widok kobiet w hidżabach. Pierwsze starcie z islamskimi zwyczajami Malezja jest krajem muzułmańskim, ale stosunkowo mało radykalnym. Mnóstwo tu mniejszości chińskich i hinduskich, którym z Islamem nie po drodze. Ale w przeciwieństwie do krajów ekstremalnych typu Iran czy Afganistan tu panuje wolność wyznania. Kobieta z odsłoniętymi włosami nikogo nie szokuje. Naszym hostem jest Fez. Fez mieszka w dużym domu na przedmieściach Kota Kinabalu ze swoim bratem i dwoma kumplami. Jeszcze tego samego wieczora zabiera nas na plażę i…    Czytaj dalej

Cypr część 4 – płyniemy na rejs do Famagusty

Przechadzając się wzdłuż portu w Ayia Napa, jesteśmy co chwilę zaczepiani przez handlarzy wycieczkami. Co ciekawe, rzadko kiedy są to rodowici Cypryjczycy. Spotkaliśmy Greka, Bułgara a nawet i jednego Polaka. Namawiają oni do wszelakich Water Sports i rejsów to pobliskich miejscowości. I tak, jeśli tylko kto posiada trochę euro na zbyciu, może polecieć „spadochronem” ciągnięty za motorówką, może pobawić się na nartach wodnych lub poszaleć na Crazy Sofa. Można też popłynąć „prawdziwą” Czarną Perłą, Yellow Submarine rodem z Beatelsów lub błazenkowym Nemo Submarine. My zdecydowaliśmy się na ponad 4-godzinny rejs zwykłym statkiem za 20€ za osobę. Był on reklamowany jako…    Czytaj dalej