Hong Kong – miasto schodów

Hong Kong to miasto schodów. Dosłownie. I to nie bylejakich schodów a niekończońcych się ruchomych schodów. Do Hong Kongu przylatujemy około południa. Załatwiamy formalności w immigration (nie trzeba wizy), odbieramy bagaże, odnajdujemy się i wreszcie łapiemy autobus do miasta. Nasz autobus to double-decker (od razu widać wpływy brytyjskie!), my siadamy na samej górze z przodu i podziwiamy widoki. Tym razem naszą host będzie Cindy. Cindy mieszka praktycznie na samym szczycie Hong Kong Island. Aby się do niej dostać musimy odnaleźć schody – The Mid-level Elevator. Chwilę się błąkamy, ale Cindy przesłała mi dość dokładne wskazówki dojazdu, więc szybko odnajdujemy schody….    Czytaj dalej

Chiny są głośne

Z drogi, śledzie – Ladies and gentlemen. Please fasten your seatbelts. We will by landing soon in Xi’An. – Donośny głos kapitana rozszedł się po samolocie wybijając pasażerów z sennego letargu. Zapinamy grzecznie pasy, jednakże na większości pasażerów komunikat nie robi żadnego wrażenia. Nic dziwnego – w ogromnym, transkontynentalnym Boeingu dominują Chińczycy, którzy o języku angielskim kiedyś słyszeli, ale raczej nigdy się go nie nauczyli. Naliczyliśmy nie więcej jak 10 białasów. Fińskie stewardesy, wyraźnie zmęczone ośmiogodzinnym niańczeniem Chińczyków, chodzą i na migi upominają pasażerów aby zajęli miejsca i pozapinali pasy. Nie jest to proste, gdyż nawet jak już kilku siądzie, to…    Czytaj dalej

Szkocja część 2 – mój hiszpański Edynburg

Wstaję wcześnie. Nora robi mi kawę, za którą jestem jej niesamowicie wdzięczna. Razem jemy śniadanie i wychodzimy z domu. I tutaj nadchodzi czas, aby się pożegnać, gdyż ona udaje się na uczelnię, a ja z moim podróżnym plecakiem odchodzę w stronę dworca autobusowego. Glasgow było wspaniałe, ale teraz czekają mnie kolejne przygody w stolicy. Przyznam, że trochę się tego Edynburga obawiałam. Zauważyłam podczas moich podróży, że praktycznie zawsze najbardziej podoba mi się miejsce, które odwiedzam jako pierwsze. W każdym kolejnym jestem już co raz bardziej zmęczona i nie doceniam go tak, jakby na to zasługiwało. No cóż, tym razem miało…    Czytaj dalej

Szkocja część 1 – szkocka w Glasgow

Chociaż lutowa aura nie sprzyja wychodzeniu z domu, tej wycieczce nie mogłam się oprzeć. Około października zadzwoniła do mnie koleżanka z zapytaniem, czy nie chciałabym pojechać z nią na kilka dni do Szkocji. Takim propozycjom się nie odmawia, więc jeszcze tego samego dnia zarezerwowałyśmy bilety Wizzair do i z Glasgow na 4 dni. Po drodze pojawiła się jednak nieoczekiwana przeszkoda w postaci Politechniki, i tak też w piątek, na dwa dni przed wylotem Kasia zadzwoniła do mnie, że niestety musi zostać w Poznaniu aby podejść ponownie do bardzo ważnego egzaminu, od którego zależało jej inżynierskie być albo nie być. Wszystko…    Czytaj dalej

Mój sposób na tanie latanie

Sposobów na tanie latanie jest mnóstwo i pewnie w tym zbiorze jest kilka pozycji, które znaleźć można na każdym blogu podróżniczym na świecie. Tutaj jednak chciałabym przedstawić wypróbowane przeze mnie sposoby. Mam nadzieję, że mój wpis zainspiruje Cię do zrobienia sobie krótkich lub dłuższych wakacji w tym roku. Obecnie podróże naprawdę są w zasięgu ręki każdego. Cel i data Typowo, w pierwszej kolejności należałoby ustalić cel i datę podróży. Otóż błąd. Ustalając oba te parametry z góry mocno się ograniczasz. Chcesz lecieć do Włoch? Nie ograniczaj się do szukania lotów do Rzymu. Sprawdź też inne lokalizacje: Mediolan, Neapol czy Trapani. Chcesz…    Czytaj dalej