Portugalia część 2 – Hop do Lizbony

Budzimy się dość późno. W Porto jest tak fajnie, że aż nie chce się wyjeżdżać. Wiemy jednak, że tego wieczora musimy być z Lizbonie, od której dzieli nas ponad 300 kilometrów. Choć nasz host, Miguel odradza nam stopa i sugeruje, że powinniśmy poszukać przejazdu na Blablacar, to i tak postanawiamy podjąć się takiej przygody. Pierwsze kroki po wyjściu od naszych hostów kierujemy ku pastelarii. Tutaj siadamy na chwilę i powoli jemy śniadanie, po prostu ciesząc się chwilą. Chwila nie może być jednak zbyt długa, więc wkrótce zbieramy się w stronę metra. Wsiadamy do metra i wyjeżdżamy nim aż do Santo Ovidio, skąd…    Czytaj dalej

Portugalia część 1 – Porto w Porto

Jako, że w czasie wakacji nie mieliśmy okazji nigdzie razem wyjechać, postanowiliśmy z Mateuszem umilić sobie deszczowy polski październik wypadem do Portugalii. Loty rezerwowałam z półtora miesięcznym wyprzedzeniem. Jako, że bezpośrednio z Polski do Portugalii latają jedynie tradycyjni przewoźnicy, tym razem stanęło na tzw. locie kombinowanym. Zarezerwowałam bilety z Katowic do Dortmundu (Wizzair), z Dortmundu do Porto (Ryanair) a następnie z Lizbony do Mediolanu (Ryanair) i z Mediolanu do Katowic (Wizzair). Sumarycznie wcale nie wyszło drogo, ale musiałam trochę się naszukać aby zsynchronizować te loty. Czwartek, godzina 00:00. Pakujemy się jak zawsze na ostatnią chwilę. Spać idziemy koło 1:30 a…    Czytaj dalej

Budapeszt część 2 – Buda i Peszt

Budzimy się, wyspani jak nigdy. Kanapa Olliego jest niesamowicie wygodna. Ollie już nie śpi. Wchodzę do kuchni go przywitać i widzę, że przygotował dla nas wspaniałe śniadanie. Wkrótce po mnie wstaje Tomek i w trójkę zasiadamy do śniadania. Jest tak pyszne, na jakie wygląda. Ollie sprawdza dla nas „Free Walking Tours”. Ruszają o 10:30 z rynku. Jest trochę późno, ale szybkim krokiem zmierzamy w tą stronę. Udało się, idealnie o 10:30 jesteśmy na rynku. Ludzi jest sporo, ale przewodników czwórka, więc sprawnie dzielą nas na cztery grupy. Nasz przewodnik rozpoczyna od opowiedzenia nam czegoś ogólnie o Budapeszcie. Dowiadujemy się, że…    Czytaj dalej

Budapeszt część 1 – przybywamy!

„Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli, i do szklanki – Lengyel, magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát” Samolot z Saloników startuje o czasie. Tym razem lecimy Wizzairem. Samolot nie jest zbyt zatłoczony. Tomkowi udaje się zdobyć fotele z dużą ilością miejsca na nogi, które w normalnych warunkach trzeba specjalnie wcześniej rezerwować. Grecja pożegnała nas okropną pogodą. Na szczęście po przylocie do Budapesztu okazało się, że wszystkie deszcze zostawiliśmy już za sobą. Węgierska pogoda była prawie jak grecka – pełne słońce i żar lejący się z nieba. Zapowiada się super! Z lotniska znowu udało nam się…    Czytaj dalej

Bergen część 1 – zwiedzamy Bergen

Mateusz i ja zarezerwowaliśmy bilety do Bergen niecały miesiąc temu. Dzięki karcie Wizzair Discount Club znowu udało nam się trafić na bardzo dobrą okazję. Razem z nami podróżą zainteresowały się Klaudia z Beatą, które zaraz następnego dnia zarezerwowały sobie loty z Gdańska. Klaudia zachęciła dodatkowo trójkę swoich przyjaciół – Basię, Tomka i Grzesia. Także suma summarum polecieliśmy do Bergen wesołą, siedmioosobową ekipą. Mateusz i ja lecieliśmy z Katowic a więc na miejscu byliśmy już wczoraj wieczorem. Pierwsze zaskoczenie spotkało nas już po wyjściu z lotniska – mimo godziny 21:30 na dworze było zupełnie jasno. Na parkingu spotkaliśmy się z Justinasem…    Czytaj dalej

Londyn część 3 – Zwiedzamy Londyn

Kolejny dzień w Londynie rozpoczynamy od powrotu do dzieciństwa. Pierwszy przystanek – peron 9 i 3/4 na stacji King’s Cross! Każdy porządny czarodziej wie, że przed wyjazdem do Hogwartu należy zaopatrzyć się w niezbędne przedmioty. I tak testuję różdżki, wybieram magiczne księgi. Znajduje się też czas na zahaczenie o magiczną cukiernie i zakupienie kilku czekoladowych żab. Mateusz w ogóle nie podziela mojego entuzjazmu, ale on jest zwykłym Mugolem! Zaopatrzona we wszystkie niezbędne rzeczy, w końcu mogę udać się na King’s Cross aby przedostać się na magicznie ukryty peron 9 i 3/4, skąd odjeżdża Express Hogwart-Londyn! Czas wrócić do rzeczywistości. Następny…    Czytaj dalej

Londyn część 2 – Zwiedzamy Londyn

Czas rozpocząć prawdziwe zwiedzanie Londynu! Pierwszy cel – Buckingham Palace. Buckingham Palace to największy na świecie pałac królewski wciąż pełniący swą pierwotną funkcję, czyli funkcję oficjalnej siedziby królowej Elżbiety II. Zbudowany w 1703 wygląda dość ascetycznie jak na pałac. W sezonie codziennie, a poza sezonem co dwa dni odbywa się uroczysta zmiana warty. Celujemy tak, aby ją zobaczyć. Przybywamy na miejsce parę minut po 11:00 i widzimy pałac oblany ogromnym morzem ludzi. Bardzo mnie zaskoczyło, że nawet o tak nieturystycznej porze roku jest tylu turystów! Koło 11:25 dobiegają nas pierwsze dźwięki muzyki – to orkiestra dęta złożona ze strażników noszących charakterystyczne…    Czytaj dalej